środa, 13 stycznia 2010

Wieczorne harce.

 W ten sposób zabawialiśmy się dwa dni temu. Wybiegaliśmy boso na śnieg, a w domu zaraz do gorącej wody. Śmiechu, pisków co nie miara. Super zabawa, polecam Wam. Na koniec gorąca kąpiel.



Ja- boso, ale w szaliku :-). Ten przystojny bałwan stoi u nas w ogrodzie. Ulepiły go dzieci brata S.


S. i jego piłkarskie nóżki.



Mamy zamiar dzisiaj powtórzyć zabawę. Hartujemy się :-).

Pozdrawiam Was serdecznie.
Violcio11


Dzisiejsze bieganie się odbyło. Oto najnowsze zdjęcie.



25 komentarzy:

kasandra pisze...

Ożesz Ty !!! Nie wiem czy bym dała radę ale zabawa bardzo mi się podoba ... tyle że jak bym wyleciała przed klatkę boso a potem z powrotem na 8 piętro to nie tylko ja bym miała ubaw ale i sąsiedzi tyż ha ha ...

Aszka9 pisze...

Brrrrrrrrrr,aż mi się zimno zrobiło.

deZeal pisze...

No, zgrabne nózie macie, moi drodzy:) A bałwan, to chyba bałwanica raczej i to taka przy nadziei chyba ;)
Pozdrawiam bardzo cieplutko

llooka pisze...

Szalona Kobieto! Za żadne skarby! Zmarzluch jestem i tyle. Dlatego podziwiam!

Ita pisze...

To sobie zabawę znaleźliście ....niech Was tylko nie zawieje i nie zmrozi za bardzo . Chociaż rozsądne hartowanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
Pozdrawiam cieplutko.

Kamila pisze...

Szaleństwo ale pozytywne!!!

aagaa pisze...

O rany!Za nic w świecie nie wyszłabym na boso w ten śnieg!Albo z ciekawości raz i koniec!
Podziwiam bardzo!

Madlinka pisze...

Mi wczoraj buty doszczętnie przemokły,a skarpetki mogłam wykręcać,więc całkiem podobnie;P hyhy ale na bosaka tak to bym się nie odważyła i tak pół dnia nóżki w ciepłej wodzie moczyłam:P

asia pisze...

Ekstremalne te Twoje zabawy!!
Ale nogi...no,no:O)
Czy będzie ciąg dalszy hartowania?
Pozdrawiam!!!
J:O)

alewe pisze...

ooo ja! dobre! szczerze jednak,nie dla mnie takie zabawy :) zamarzłabym jak ten bałwan ;)
pozdrawiam

Imoen pisze...

Ja do zmarzluchów się zaliczam, więc raczej bym spasowała przy takiej zabawie. Ale zazdroszczę, bo to jednak nowe doznanie i niezła zabawa musiała być.

Pozdrawiam.

blog niedzielny pisze...

oooo MATKO JEDYNA szalona kobieta jestes hahah :)

Małgośka pisze...

Za żadne skarby!Zamarzłabym na miejscu!Podziwiam i pozdrawiam.P:-)

MariaPar pisze...

Grunt to dobra kondycja ! Godne polecenia !

bestyjeczka pisze...

No niemożliweeee! ale dałaś całkiem wariacki ale bardzo pozytywny przykład!

violcio11 pisze...

Dziekuje za komentarze :-)). Uwierzcie mi, nie jest wcale zimno. Wazne tylko by potem dobrze rozgrzac stopy. Super poprawia krazenie.

savannah pisze...

Super zabawa, znam ja z dziecinstwa, kiedy mi sie zawsze za to obrywalo :)
A te pilkarskie nogi Pana S...tez niczego sobie, Oh la la :)

alizee pisze...

Moja mama powiedziała mi kiedyś, że śnieg rozgrzewa. I tak jest, ale po dłuższym chodzeniu po nim. Boso co prawda nie testowałam, ale kiedyś wybrałam się w trampkach w góry. Był to co prawda październik, ale w górach jak to w górach.... pół metra śniegu. Majgad co ja wtedy przeżyłam, ale po kilometrze marszu miałam rozgrzane stopy, choć całe mokre. I nawet udało mi się nie rozchorować po tej wyprawie.
Prawda więc jednak.

Hartujcie się, harcujcie..... ;-)

Pozdrawiam cieplutko

Piotr pisze...

SUPER!
Też tak lubie...z tą różnicą, że ja wole wygrzać potem stopy na gorącym piecu u sąsiadów.
Zaraziłem się tym od Magody. Jej zwyczaj biegania na bosaka zaszczepiłem w sobie.
Świetny relaks.

Nettika pisze...

Ależ morsy z Was :))) Podziwiam ! Pozdrawiam goraco

ALEXA pisze...

Ha, ha, świetna zabawa :))
Gdybym mieszkała w domku, też chciałabym doświadczyć tej niecodziennej "wariacji śniegowej". Ale niestety, gdy wyjdę na boso przed długi, 11-klatkowy blok, to kolejnego dnia wszyscy będą omijać mnie szerokim łukiem z dzikim strachem w oczach... :))

Ala Iwona pisze...

Dziekuję za wyróżnienie, nie byłam obecna na blogu i w kraju, zrobiłam sobie małe wakacje,odbiorę je jak najszybciej, dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam gorąco.

Elisse pisze...

No nie:))))))))))))Rewelacja:) Odważna kobietko jesteś! Super zabawa musiała być, ale koniecznie jakiegoś grzańca musicie później wypijać:)
pozdrawiam gorąco z nogami w wełnianych skarpetach:)

cinek-marcinek pisze...

hahaha dobre :) - pozdrawiam.

ika pisze...

Hardcorowo na całego ;)
za żadne skarby bym nie wyskoczyła boso na ten śnieg, podziwiam zatem siedząc w ciepłym mieszkanku :)
Uściski...