piątek, 2 października 2009

Leśne łupy.

Naznosiłam z lasu wszystkiego co się da. W każdym kącie mam teraz jesień. Poniżej pamiątka po babci. Stara etażerka. Talerze nie są oryginalne. Dokupiłam je kiedyś.
Coś dla czarownic. :-). Następna miotła.
Tylko dynie nie są z lasu. Stoją w przedpokoju przy wejściu, ale jakoś mi się nie podobają i nie wiem dlaczego.
Zdążyłam zrobić ten wpis przed wyjściem do pracy, ufff. Efekt bezsenności. Lecę.
Życzę miłego dnia.
Violcio11

17 komentarzy:

ushii pisze...

no widzisz, chmiel sobie przyniosłaś to ususz go, pod poduszkę i koniec będzie z bezsennością :) polecam :)

Ita pisze...

Etażerka jest piękna ,zawsze zastanawiałam nad fachową nazwą ,która raczej kojarzyła mi się z meblem .A tu proszę, kilku poziomowe patery ,to też etażerka.
Super przystrojona ,oj zamarzyła mi się taka !
Dekoracje jesienne rzeczywiście rozgościły się u Ciebie ,ale pomysł z miotłami jako świeczniki rozbawił mnie najbardziej .
Pozdrawiam ciepło.

bestyjeczka pisze...

Najbardziej mi się spodobały miotły - szczerze :-) a potem ozdoba z dyniami...fajne klimaty.

Dag-eSz pisze...

:)
Ja też byłam wczoraj w lesie z kumpelą i naznosiłyśmy jakichś darów natury kompletnie nie wiedząc co to za "rośliny"
Etażarka bardzo stylowa :) fajna pamiątka :)

A to dla czarownic to coś dla mnie? ;)

Co do gumki, to one z reguły mają wymiar 1,5 cm na ileś tam... a chciałabym większe, ale takich chyba nie produkują ;( żeby duży obrazek można było wyrysować i wyrzeźbić :P np ze 4cm na 5 cm ;)

Pozdrawiam :)

blog niedzielny pisze...

palanuje sobie na przysyły rok kupic sobie humulusa lupulusa( chmiel)b.podoba mi nie nazwa lacinska ,chmil jest cudowny i tak pieknie wyglada zasuszony

labarnerie pisze...

ha, ha, ha ... miotły fajne :) a najbardziej podoba mi się ta etażerka przystrojona chmielem. Pozdrawiam :)

aagaa pisze...

Świetne dekoracje.Piękna masz pamiatkę po babci.Nie wiedzialam,ze takie ,,cuś,,nazywa się etażerka.
Miotłowe świeczniki powalające..
Pozdrawiam serdecznie

Nettika pisze...

Też poproszę taką etażerkę z całą jej oprawą :) Świetne dekoracje a miotły rozbawiły mnie do łez i przypomniały o książce z dzieciństwa " Malutka czarownica " będę musiała ją przeczytać jeszcze raz :)) Pozdrawiam ze słoneczkiem w tle

somka pisze...

etażerka ma przepiękny wzór, na niej to pewnie kruche ciasteczka będą majestatycznie wyglądać :)
Dziękuje bardzo za wyróżnienie.

13ka pisze...

Po wiankowym kursiku u Elise nabrałam ochoty. Twoje skarby leśne cudne wręcz na wianki idealne, muszę i ja jesiennie zabrać się za zdobycze coby mi na caaaaaałą zimę wystarczyły pozdrawiam

ALEXA pisze...

Ślicznie, jesiennie, kolorowo, nostalgicznie i romantycznie.
A te miotełki...po prostu wymiatają :)

asia pisze...

Miotły są wspaniałe!!!
Dekoracje bardzo ładne.
Pozdrawiam.
J:o)

Elle pisze...

Jakie to wszystko piękne! :) wspaniałe! nigdy bym nie wpadła, żeby robić dekoracje z chmielu :)))

Dziewczyny wyżej zastanawiały się nad etażerką... Myślę, że wszystko co "piętrowe" może być nazywane etażerką.. Słowo pochodzi od francuskiego "etage" [czyt. etaż] - czyli piętro :)
Serdecznie pozdrawiam :)

violcio11 pisze...

ushii- bingo! Dobry pomysl. Dziekuje.

Ita- milo mi, tez Cie pozdrawiam

bestyjeczka- dziekuje :-)

Dag-eSz popatrze za gumkami. wydaje mi sie, ze widziala 3x3. Domyslilas sie :-) piszac o czarownicach myslalam o Tobie chcialam Cie wspomniec :-)

blog-niedzielny u mnie rosl, ale mi padl

labarneri - :-) dziekuje

aagaa- bardza lubie te etazerke

Nettika- dziekuje za slonce bo mnie leje i jest storm. Ksiazki nie znam. pozdrawiam

somka- byla posrebrzana. POdaje na niej wszystko.

13ka- mialy byc tez wianki, ale mi sie nie chcialo juz robic.

ALEXA- dziekuje, ciesze sie, ze Ci sie podoba

asia- dziekuje i pozdrawiam rowniez

Elle- dziekuje za swietne tlmaczenie z francuskiego. babci nazywala to wlasnie etazerka.

Cedra pisze...

Świetne leśne łupy i pomysł na świeczniki:)
Nie rozumiem dlaczego nie podoba Ci sie dyniowa dekoracja- jest urocza:)
O etażerce nie wspominam- bo brak mi słów:) Uwielbiam takie przedmioty.

A co do chmielu i Twojej bezzsennosci, może przytoczę fragment wiersza M.Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej:
"Chciałabym dzisiaj miec poduszkę z chmielu.
Zapach tych lekkich, siwozłotych szyszek
Sprowadza mocny sen - zjednywa ciszę"
;)
Pozdrawiam cieplutko

Ala pisze...

super nazwa-etażerka,muszę czegoś takiego poszukać na giełdzie staroci,gratuluję pomysłowości i inwencji twórczej, pozdrawiam.

Elisse pisze...

Chmiel w lesie? Super! Wspaniałe dekoracje jesienne,miotły świetne, chyba też takie sobie sprawię, bo bardzo mi sie podobają:)widzę,że wszystkie powolutku przygotowujemy się na jesienne chłody, znosząc przeróżną roslinnośc do domu:)
pozdrawiam jesiennie