wtorek, 29 marca 2011

Wagi cz.1.

Bardzo lubię wagi. Mam klika różnych. Nie używam ich do ważenia. Pełnią raczej funkcje dekoracyjne.



To jest waga z tradycją. Mam ją po babci. Fascynowała mnie już w dzieciństwie. Stoi na kuchennym parapecie.   Nie odnawiam jej.  Chcę żeby wyglądała jak zawsze.
Poniżej kilka szczegółów.



                                                           
Następna jest dość nowa, liczy sobie "dopiero" 20 lat. Od czasu do czasu ważymy na niej list.


Zbliżenie...


Tę już znacie. Pokazywałam ją już kilka razy.  W tej chwili kurki złożyły na niej jajka.


 
  Pozdrawiam Was serdecznie.
Violcio 11

19 komentarzy:

Ita pisze...

Oj ,też lubię . Waga po Babci jest prawdziwym skarbem i masz rację zostawiając ją tak pięknie spatynowaną czasem . Chyba odgapię pomysł od Ciebie na gniazdko na wadze ! (mogę?)
Pozdrawiam i uściski ślę.

Kasia pisze...

piękne wagi godne uwagi :)
buziaki

bestyjeczka pisze...

Ta po babci to rarytas, wspaniałe okazy, chciałabym kiedyś w kuchni mieć chociaż jedną taką starą wagę.

Penelopa pisze...

Tej pierwszej Ci zazdroszczę i nie mogę sobie darować, bo kiedyś jak byłam małą dziewczynką mieliśmy prawie taką samą.
Pozdrowienia ślę :)

Jaga pisze...

piękna waga po Babci!

Romantyczna Dusza pisze...

Też mam kilka starych wag , tyle , że moje prowadzą o zgrozo żywot piwniczny ..
Ta po Babci, śliczna .
Pozdrawiam ciepło

savannah pisze...

Jest sie czym pozachwycac, ja sama kupilam sobie na targach staroci w zeszlym roku, taka wage jak ta Twoja na pierwszym zdjeciu, nie moglam sie oprzec a efekt dekoracyjny jest naprawde w pelni zadawalajacy...:)

Mota pisze...

Jakie śliczne jajeczka....do świat chyba troszkę urosną.

Co do wag....nie wiem czemu, ale zawsze kojarzą mi się z zegarami......

Atena pisze...

Ta pierwsza waga zachwycila mnie totalnie, coz za ozdoby.
I podoba mi sie ich terazniejsza funkcja.
Pozdrawiam

Elle pisze...

Piękna kolekcja :)

aagaa pisze...

Piękna kolekcja!Mam podobną jak ta pierwsza. Też służy mi jako dekoracja!!
Pozdrowionka

Nettika pisze...

Wagi jak zegary mają w sobie to coś ponadczasowego ... Dlatego też bardzo je cenię :) Pozdrawiam gorąco

ALEXA pisze...

Waga po Babci to prawdziwy skarb, zwłaszcza sentymentalny.
Masz piękny zbiór, zważywszy, że to dopiero cz.I :)
A ja muszę przyznać szczerze, że nie posiadam żadnej wagi, nawet takiej użytkowej. Kuchnia jest na tyle mała, że decyzję o pojawieniu się każdej rzeczy muszę dokładnie roz-WAŻYĆ...
Pozdrawiam serdecznie :)

Margott pisze...

Piekna, niezwykle dekoracyjna wage odziedziczylas po swojej Babci- to prawdziwy skarb i...chyba tez nie poddalabym jej renowacji....
Swoja kupilam tu, w Niemczech i teraz bardzo zaluje, ze ja odnowilam...Stracila swoj urok, tym bardziej teraz, gdy podziwiam Twoja...
Niedzielne, sloneczne pozdrowienia sle:-)

Kasia pisze...

ojej, pierwsza jest tajemnicza i oryginalna...
Nadgryziona zębem czasu...
ach jo....

Pozdrawiam cieplutko i wiosennie ;-)

blogniedzielny pisze...

przepiekna jest ta waga, chyba tez bym taka nieodnowiana zostawila jak ci sie znudzi zawsze bedziesz mogla to zrobic :)

Lovely Home pisze...

Wesołych Świat!!

ALEXA pisze...

Violciu, życzę Ci Kochana spokoju, radości, pogody ducha...
WESOŁYCH ŚWIĄT! :)

Elisse pisze...

Wesołych Świąt~!